Mirsk — średniowieczne miasteczko
Szmer Kwisy i odgłos kroków na bruku wprowadzają w rytm Mirsku — średniowiecznego miasteczka u stóp Gór Izerskich. Na renesansowym rynku światło łagodnie obmywa pierzeje, a nad całością góruje sylwetka kościoła św. Barbary, pamiętającego XIV wiek. Skala jest kameralna, uliczki układają się w logiczny, historyczny rys, który najlepiej odkrywać niespiesznie, zaglądając w zaułki i czytając detale zachowanej zabudowy. To miejsce, w którym zegary tykają ciszej, a pejzaż miejski wciąż nosi znamiona swoich dawnych funkcji. W powietrzu miesza się zapach wody i kamienia, a z oddali dochodzą odgłosy spokojnego ruchu.
Najlepszy jest poranek lub późne popołudnie, gdy cienie wydłużają się na placu, a w wodzie Kwisy migoczą odbicia domów i nieba. Spacer można domknąć krótkim zejściem nad rzekę albo kolejną pętlą po spokojnych uliczkach, wypatrując śladów epok na portalach i gzymsach. Jako naturalna brama wjazdowa do Świeradowa-Zdroju Mirsk bywa pierwszym przystankiem w izerskiej podróży: chwilą zatrzymania przed wjazdem w góry lub miejscem pożegnania z nimi, gdy wraca się z wędrówek w wyższe partie.