Stóg Izerski
Na odkrytym grzbiecie szum wiatru miesza się z zapachem żywicy, a światło wędruje po falujących łanach traw i świerków. Szczyt Stogu Izerskiego (1107 m n.p.m.) wynosi się nad zielone fale Gór Izerskich, odsłaniając szeroką panoramę: w dalim planie sterczą Karkonosze, bliżej toczą się łagodne garby Izerów, dalej majaczą kolejne pasma Sudetów. To miejsce, w którym horyzont naprawdę się otwiera, a niebo zdaje się niższe, bliższe dłoni.
Przychodzi się tu, by patrzeć. O świcie barwy są najczystsze, po południu kontrasty miękną, a zimą, gdy śnieg skrzypi pod butami, przestrzeń nabiera krystalicznej ostrości. Latem wiatr niesie ciepło dolin i zapach borówczysk, jesienią powietrze robi się przejrzyste jak szkło. Ze Stogu łatwo wyznaczyć dalszą wędrówkę po grzbiecie albo po prostu zostać na chwilę, by odetchnąć. To jeden z naturalnych balkonów nad Świeradowem-Zdrojem – esencja izerskiego spokoju i szerokich widoków.
Najlepiej smakuje tu chwila bez pośpiechu: termos, kilka oddechów, nasłuchiwanie ciszy przetykanej szumem świerków i dalekim pohukiwaniem wiatru. O zachodzie barwy przelewają się w złoto i róż, a zarysy pasm składają się w wyraźną mapę Sudetów. Wizyta na Stogu Izerskim porządkuje w głowie geograficzny teatr okolic Świeradowa-Zdroju i przypomina, że w tych górach liczy się przede wszystkim przestrzeń.