Szrenica
Na wietrznym grzbiecie Szrenicy światło tańczy po granitowych głazach, a chłód wysokości dodaje krokom sprężystości. Ten szczyt, 1362 m n.p.m., góruje nad Szklarską Porębą i leży na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Można tu dotrzeć pieszo albo wjechać koleją krzesełkową SkiArena. Na wierzchołku zaczyna się prawdziwe wędrowanie: odtąd grzbietowe szlaki Karkonoszy prowadzą w otwarty, surowy pejzaż, gdzie niebo i kamień układają się w proste, kojące linie.
Najlepiej przyjść o poranku lub przed zachodem, gdy przejrzystość powietrza odsłania dalekie panoramy: grzbiet Karkonoszy, zielone fale Gór Izerskich i rozległe doliny po obu stronach granicy. Latem mieni się puch traw i rozgrzane piargi, zimą wiatr rzeźbi na ścieżkach lodowe wzory — bywa surowo, lecz pięknie. Dla gości Świeradowa-Zdroju to bliski, wyrazisty punkt odniesienia: miejsce, z którego widać, jak harmonijnie Izery spotykają się z Karkonoszami.
Szrenica najlepiej smakuje niespiesznie: chwilą siedzenia wśród głazów, zapachem wilgotnego wiatru, obserwowaniem, jak mgła roluje się po dolinach. Wiosną na grani zalegają jeszcze płaty śniegu, jesienią światło zmiękcza kontury i wyciąga ciepłe barwy kosodrzewiny. To dobry cel całodniowej wyprawy ze Świeradowa-Zdroju — wyprawy, po której wraca się z głową przewietrzoną, a w oczach zostaje prosta geometria gór.