Wieża Mon Plaisir
Szmer wiatru w świerkach, wilgoć mchu pod stopami i nagle – wśród drzew wynurza się kamienna sylweta. Wieża Mon Plaisir stoi tuż nad Czerniawą-Zdrój, jakby na straży uzdrowiskowej doliny. Chropowate bloki piaskowca i prostota formy przypominają o dawnych spacerach kuracjuszy; to jeden z najstarszych obiektów turystycznych regionu. Miejsce ma w sobie ciszę i patynę czasu – wystarczy chwila, by usłyszeć własne kroki i pozwolić oczom przyzwyczaić się do przestrzeni, która otwiera się między pniami.
To dobry cel krótkiego wypadu o poranku, gdy mgły snują się nad dachem uzdrowiska, albo o zachodzie, kiedy światło zmiękcza kontury Gór Izerskich. Z okolic wieży rozpościera się widok na dolinę Czerniawy i falujące grzbiety po obu stronach granicy; jesienią migoczą tu rudości buków, zimą powietrze bywa krystaliczne. Nie potrzeba wiele: usiąść na kamieniu, wyjąć termos i „dać oku pofolgować”. Mon Plaisir to spokojny przystanek na mapie Świeradowa-Zdroju – dyskretny znak, że Izery smakują najlepiej niespiesznie, między spacerem po parku a dłuższą wędrówką po leśnych ścieżkach.